wtorek, 9 grudnia 2014

Nie ma mnie

Bo jestem na porodówce. :( 
Sorry.
Wróciłam z porodówki.
Jednak to nie ukochana córcia, której mi bardzo brakuje, bo synowa nie chce przejąc jej roli, ale kamlot nereczkowy!
Spoko, 0,5 cm, ale wariat. Zabrał mi ponad tydzień życia. Ból? Już nie pamiętam, ale w trakcie to ja wspinaczkę ściankową zaczęłam uprawiać. 
Ot, życie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz